makijazoczu

Paleta Naked 3 od Ladyqueen

10/05/2015 sandraxblog 64 Comments

W ostatnim czasie w ramach współpracy ze sklepem Ladyqueen miałam możliwość sprawdzenia kopii palety Naked 3 Urban Decay. Niestety nie mogę porównać jej do oryginału, ponieważ go nie posiadam, ale chciałabym podzielić się wrażeniami o niej jak o każdej innej palecie. Jesteście ciekawi jak sprawdza się Naked 3 za 50 zł? :)



Produkt dotarł do mnie w kartonowym opakowaniu, które chyba nieco różni się kolorem niż w oryginale. Sama paletka jest metalowa i dobrze wykonana, ktoś kto nie miał styczności z oryginałem (na przykład ja) prawdopodobnie nie odróżniłby, że to podróba.


W środku tak jak i w oryginalnej palecie znajdziemy dwustronny pędzelek - z jednej strony płaski, a z drugiej puchaty. Jest on bardzo milutki i nie gubi włosia, właściwie dołączył do grona moich ulubionych pędzli. Obecne jest też lusterko na całej szerokości palety, które zabezpieczone było folią.


Każdy cień posiada swoją nazwę, trzy z nich są matowe, a pozostałe 9 lekko połyskuje - nie mamy tutaj dużych drobinek, przez co paleta jest idealna do wykonywania makijażu dziennego. Pigmentacja nie należy do idealnych i z pewnością jest dużo gorsza niż w oryginale, niektóre cienie wyglądają na powiece wręcz identycznie. Mimo wszystko udałoby się wyczarować jakiś makijaż wieczorowy. Cienie kruszą się podczas nabierania na pędzel i lekko osypują przy aplikacji.


Powyżej wstawiłam zdjęcie mojego przykładowego makijażu dziennego wykonanego tą paletką. Kolory sprawdzają się idealnie na co dzień i z bazą wykazują bardzo dobrą trwałość. Jeśli ktoś nie potrzebuje oryginalnej paletki Naked 3 od Urban Decay, a chciałby mieć zbliżone do niej kolory to warto jest zamówić ją w cenie 50 zł. Fajnie, że jest tego typu alternatywa dla ludzi, którzy nie mogą sobie pozwolić na paletę za ponad 200 zł, ale takie podróby mają też swoje wady. Niemal identyczne opakowanie produktu, takie same napisy, nazwy cieni sprawiają, że łatwo oszukać kupującego.. a to już nie jest takie przyjemne :(

Paletę można kupić tutaj, dostępny jest również wariant Naked 1 i 2. Mam dla was też 15% kupon rabatowy na zakupy w Ladyqueen, kod : 'NSLC15'.













Którą paletę byście wybrały? Co sądzicie o takiej kopii ? A może macie oryginał i możecie wypowiedzieć się co do podobieństwa? :)

Zobacz inne posty:

64 komentarze:

  1. To już lepiej dołożyć dwie dyszki i kupić Zoevę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym się zdecydowała na Zoevę ;) Podróbek nie trawię!

      Usuń
    2. popieram też tak myślę :) chociaż żadnej paletki nie miałam to jakby miała dać tyle za podróbę to wolałabym oryginalną z zoevy :)

      Usuń
    3. Chyba też postawiłabym na Zoevę :)

      Usuń
  2. Fajna paleta ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com
    Proszę o klikanie w ostatnim poście, będę bardzo wdzięczna i szczęśliwa! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne kolory <3 Wszystkie wyglądają wyśmienicie :) Ja nie przepadam za brązami, ale beże, szarości, ecrue itd to uwielbiam :)

    Pozdrowionka !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zawsze boje się podróbek czy kopii :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem maniaczką dobrze napigmentowanych cieni więc paletka mnie nie kusi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolory bardzo ładne jednak ja nie jestem zwolenniczką kupowania podróbek ;) Naked 2 najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Akurat nie jestem posiadaczką prawdziwej paletki , jej kopii także nie posiadam. Normalne, że są tańsze odpowiedniki drogich kosmetyków, wiadomo, trzeba uważać i kupować na zaufanych aukcjach

    OdpowiedzUsuń
  8. Wybrałabym 2. Kolorki, które najczęściej używam. :) Sama mam z MUR Iconic 2, mówią, że jest wzorowana na Naked i jestem bardzo zadowolona. Iconic 3 (podobna do Naked 3) nie przypadła mi do gustu pod względem kolorystycznym.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ja lubię takie delikatne kolory na powiece! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. chcę ja :)

    ___________________
    perfect look
    blog.justynapolska.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Marzenie niejednej kobiety chyba ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bym się na nią nie skusiła, wolałabym już paletki z MUR, tym bardziej, że takie podróby nie są zgodne z prawem;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajna paletka , mam na nią chęć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wybrałabym numer 3 :D Mam Iconic 3 od Makeup Revolution i jestem bardzo zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Moim zdaniem lepiej dołożyć i kupić lepszą paletę, bo jak widać po tej... jakość pozostawia wiele do życzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładne kolorki, ja mam jej kopię w postaci Iconic 3 od MakeupRevolution i kocham tą paletkę. I wcale mi nie przeszkadza,że to kopia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie zdecydowałabym się na zakup :).

    OdpowiedzUsuń
  18. Paletka nr.3 zdecydowanie najbardziej mi się podoba, idealna na co dzień . Kopia mi nie przeszkadza pod warunkiem, że jest dobra

    OdpowiedzUsuń
  19. Kupiłam do tej pory dwie paletki (nie Naked) i żadnej ani razu nie kupiłam, dlatego moje zachwyty nad cieniami kończą się na komentarzach pod postami. :D
    Ja w odróżnieniu do osób, które krytykują podróby, uważam, że to świetna alternatywa. Większość jest właśnie zgodna z prawem, różni się tylko narzuconą marżą i dlatego wychodzi taniej. Dobra "inspiracja" znanym produktem innej firmy nie jest zła. Niech każdy ma dostęp do tańszych wersji, po co wydawać fortunę? :) Ale fakt faktem, że można dołożyć i nie ryzykować - bałabym się tylko składu, co tam naprawdę w tych cieniach siedzi. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. nk 2 najbardziej przypadła mi do gustu kolorystycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Rzeczywiście łatwo ją pomylić. Bądźmy uważne :) Pozdrawiam Cię serdecznie :***

    OdpowiedzUsuń
  22. Podróba, podróbą - jednak trzeba przyznać, iż ta została naprawdę solidnie zaprojektowana. Na pierwszy rzut oka wygląda, jak oryginał :))

    OdpowiedzUsuń
  23. ja jestem kompletnie zielona w kwestii cieni, więc pewnie też bym się nie zorientowała czy coś jest podróbą czy oryginałem :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie jakoś podróby cieni nie korcą :) Ale fajnie, że przetestowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem przeciwna takim podróbkom, zdecydowanie mówię im NIE! :/

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj ja nie znoszę podróbek uważam że lepiej nie mieć wcale ;P

    OdpowiedzUsuń
  27. Mi się podobają wszystkie 3 paletki <3 Moje kolorki :) Cuuudowne!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Na moje potrzeby by wystarczyła;)

    OdpowiedzUsuń
  29. #3 jak dla mnie ma za dużo różu ..
    ale i tak jest cudowna !! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ze wszystkich paletek Naked trójka podoba mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam absolutnie te ich paletki muszę przyznać. :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. dobra alternatywa do tej oryginalnej paletki, chociaż według mnie podrabianie produktów jest słabe, więc ja bym nie kupiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja wolałabym wydać na paletę z Makeup Revolution, albo ZOEVA :)

    OdpowiedzUsuń
  34. powiem CI że wyglądają identycznie jak cienie z Lovely za 12 zł xd

    OdpowiedzUsuń
  35. Wolę nie mieć tej palety, niż kupować podróbkę i wspierać czarny rynek.

    OdpowiedzUsuń
  36. Kolory fajne, lubię takie delikatne. Ale podróbki nie kupiłabym jednak...
    https://sweetcruel.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Może bym się skusiła... sama nie wiem. Oryginalnej to z pewnością nie kupię bo cena kosmos, jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  38. nie znoszę osypujących się cieni, wyglądam wtedy jak panda

    OdpowiedzUsuń
  39. Miałam tą oryginalną paletkę i sama ją wybierałam. Po przyjściu do domu i zrobieniu paru makijażu kolorki na moich oczach totalnie mi się nie spodobały. Na szczęście miałam ją komu oddać w dobre ręce więc strata tych pieniędzy nie była dla mnie tak bolesna;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam oryginał i szału nie robi więc jeśli ktoś ma parcie na akurat tą paletę to niech kupi podrabianą bo na zdjęciach wygląda na bardzo dobrą kopię. Natomiast też wolałabym dołożyć 20zł i kupić coś z czego wiem,że byłabym zadowolona :) np. Zoeva .

    OdpowiedzUsuń
  41. Miałam do czynienia z oryginałem i z podróbą, różnica jest nieporównywalna, wolę Zoevę ewentualnie z tańszych Sleek;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam oryginał i przyznam, że niektóre kopie są na prawdę łudząco podobne, można się nadziać :)

    OdpowiedzUsuń
  43. fajna ;) chociaż ja nawet 50zł bym nie dała, bo kompletnie nie znam się na cieniach ;d

    OdpowiedzUsuń
  44. Też nie miałam oryginału :) Zadowalam się tańszymi cieniami :)

    OdpowiedzUsuń
  45. ładne kolory ale szkoda, że podróba :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Fajna alternatywa, tylko szkoda że podają się za UD i robią zwykłą podróbkę, to już chyba lepiej wypadają paletki z Make up Revolution, które mają w ofercie zamienniki trzech paletek z UD. Sama posiadam jedną:) ale powiem szczerze średnio jestem zadowolona i postanowiłam następnym razem uzbierać na oryginalne cienie.

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam drugą ale trzecia mnie jednak bardziej imponuje. Ostatnio też zamówiłam paletkę od The Balm


    Zapraszam do siebie na jesienny lookbook: http://valerysdailyinspiration.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń