pielegnacjatwarzy

Glinka ghassoul - Nacomi: najlepsza maseczka oczyszczająca

2/02/2016 sandraxblog 75 Comments

Maseczka to coś na co staram się znaleźć czas przynajmniej raz w tygodniu. Od jakiegoś roku jestem zakochana w tworzeniu 'papek' z różnego rodzaju glinek. Moją ulubioną jednak cały czas pozostaje glinka ghassoul - dlaczego? Zapraszam do czytania :)


DZIAŁANIE:
Glinka ghassoul posiada właściwości oczyszczające i wygładzające. Świetne sprawdza się w chwilach pogorszenia stanu cery, zmniejsza ilość zaskórników zarówno otwartych jak i zamkniętych. Po zastosowaniu skóra nabiera jednolitego kolorytu, jest odświeżona, matowa, ale koniecznie wymaga nawilżenia. Spośród glinek jakie używałam, ta wywołuje u mnie najlepiej widoczne efekty. Produkt z pewnością nie nada się dla cery suchej. 
PRZYGOTOWANIE DO APLIKACJI:
Niezwykle ważne jest przygotowanie naszej cery do nałożenia maseczki. Po pierwsze należy pamiętać, że cera to nie tylko twarz, ale także szyja i dekolt. Po drugie niezbędne jest wykonanie peelingu - nie ma sensu dostarczać substancji martwemu naskórkowi, to niezmiernie ważny punkt o którym zdarza się zapominać. 
JAK STOSOWAĆ:
Glinkę należy zmieszać z wodą lub olejem do uzyskania dość gęstej, błotnej konsystencji. Ważne by maseczkę przygotowywać przy pomocy szklanych bądź plastikowych narzędzi, przy użyciu metalowych glinka traci swe właściwości. 
Maseczkę należy zmyć kiedy zacznie zasychać, jeśli dzieje się to zbyt szybko twarz można spryskać wodą.
UWAGI DO MASKI OD NACOMI:
Produkt dostępny jest w pojemności 100 lub 200 ml, ja posiadam 200 ml i zapłaciłam za niego jakieś 20 zł w Hebe. Opakowanie ma postać porządnego plastikowego słoiczka, który zabezpieczony jest dodatkową przykrywką chroniącą przed wysypaniem glinki. Producent zaleca jej stosowanie dla cery normalnej i wrażliwej - pewnie ma rację, ale glinka ghassoul sprawdzi się przede wszystkim na cerze tłustej i mieszanej. Cera normalna jest na tyle idealna, że nie potrzebuje dodatkowego zmatowienia czy oczyszczenia z zaskórników, których tak właściwie wcale nie posiada ;)

Znacie tą glinkę? Jaka glinka czy maseczka jest waszą ulubioną? :)

Zobacz inne posty:

75 komentarzy:

  1. Nie poznałam tej glinko chociaż lubię używać glinek, najbardziej odpowiada mi biała.

    OdpowiedzUsuń
  2. widziałam ta glinkę i zastanawiałam się nad jej zakupem, kto wie może innym razem :) na pewno musze kupić zestaw do nakładania maseczek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda,tego typu maseczki dają naprawdę fajne efekty o ile są odpowiednio dobrane do cery:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę się rozejrzeć za tego typu maskami bo sama jestem wielką fanką maseczek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam glinki :-D wiesz może jaka jest różnica w składzie między tą do twarzy, a innymi glinkami Ghassoul do ciała?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też bardzo lubię glinki. Na razie używałam tylko tych z Dermaglinu i jestem bardzo zadowolona. Muszę przetestować tę, którą opisałaś :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie zwróciłam uwagę ostatnio na te maseczki w Drogerii Jaśmin i były dość tanie, ale nie kupiłam bo stwierdziłam że zaczekam na jakieś opinie :) Teraz już wiem, że chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tej glinki, ale zapowiada się bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znam tej glinki i jeszcze nie posiadam swojej ulubionej .... nadal szukam :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Dotychczas nie byłam wielką fanką glinek [preferowałam maski algowe, ewentualnie kremowe] - czas chyba zapoznać się osobiście z glinką ghassoul :)

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba muszę się rozejrzeć za tego typu maseczką ;) skusił mnie Twój post

    OdpowiedzUsuń
  12. Tej glinki akurat nie znam.
    I dziwię się sama sobie:) bo jestem ich miłośniczką:)
    _____________________
    www.justynapolska.com
    fashion & beauty

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja się w końcu muszę przemóc do używania glinek :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię glinki, najbardziej zieloną, ale tą muszę sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja dziś pierwszy raz nakładałam na twarz glinkę :D W swoich zbiorach mam zieloną i żółtą, na tą pewnie też się skuszę jak zużyję którąś z posiadanych :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z chęcią sie skuszę, gdyż lubię glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tej jeszcze nie używałam. Wstyd się przyznać, ale nawet nie wiedziałam, że glinka traci właściwości podczas kontaktu z metalowymi przedmiotami.

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja buzia nie lubi glinek... żadnych :)
    Kochana zapraszam Cię na rozdanie, a także do zabawy (Zgarnij 100 000 wyświetleń!)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam zupełnie kosmetyków tej firmy. Jeśli chodzi o maseczki to ja kocham wiele :) Do oczyszczania obecnie stosuję maskę Shiseido.

    OdpowiedzUsuń
  20. to ja jakoś wrażliwiec i sucharek się jej chyba nie powinnam tykać, ale fajnie, że się u Ciebie spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie używałam tej glinki , ale chętnie ją wypróbuję :)
    www.khatstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Z tej firmy akurat nie miałam ale miałam z innej i byłam z niej zachwycona. Zresztą cery tłuste kochają tą glinkę;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Znam i bardzo lubię ale moim ulubieńcem wciąż jest błoto termalne z siarką i glinka amazońska:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę się w nią zapatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie mogę się zmusić do stosowania glinek, jestem zbyt leniwa żeby je przygotować :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja do tej pory używałam jedynie białej glinki, mam właśnie cerę suchą/wrazliwą ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Raz miałam okazję poznać i chętnie bym do niej wróciła :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Tej jeszcze nie miałam ale glinki uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dużo słyszałam o tej glince :) i były to same dobre rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie znam tej maski, póki co skusiłam się na maskę algową z Nacomi :) też jest fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  31. tę markę kosmetyków widziałam jedynie u mnie w mieście w jednej z aptek, kiedyś na pewno coś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie za bardzo lubię się "bawić" kręcąc samej maski, wolę jak maska jest już gotowa i tylko nakładam od razu na twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Była u mnie w bublach zapewne właśnie dlatego, że mam cerę suchą i glinka nie robiła dosłownie niczego ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Lubie glinki w pielęgnacji ;) Aktualnie używam czarną i też jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie przepadam za glinkami :/
    Dodaję do obserwowanych i liczę na rewanż

    http://magicworldprincesscarmen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Dobrze wiedzieć, że można ją dostać w hebe :)

    OdpowiedzUsuń
  37. uwielbiam produkty nacomi - a przede wszystkim ich masełka do ciała. Z glinką jeszcze nie miałam styczności.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  38. Lubię glinki, mam taką tylko innej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam maseczkę glinkową, tylko obecnie przy małym dzieku ciężko mi jej używać. Rozrabianie, nakładanie i czekanie z maską na twarzy raczej nie mam na to szans :) Na pewno wrócę do niej jednak.

    OdpowiedzUsuń
  40. Zgadzam się, świetnie oczyszcza :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja ostatnio przerzuciłam się na gotowe maseczki, ale wiadomo glinki są świetne, tej ghassoul jednak nie miałam :) Ostatnio kupiłam sobie maseczkę oczyszczającą z Himalaya Herbals, wiele dziewczyn ją poleca, więc postanowiłam wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ziaja ma serię maseczek z glinkami (zieloną, brązową i chyba szarą) - bardzo dobrze mi się z nimi współpracowało. Poza tym niestety nie mam większego doświadczenia w używaniu glinek w pielęgnacji twarzy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Muszę ją wypróbować, uwielbiam wszelkiego rodzaju maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. jakoś nigdy nie miałam wielkich kłopotów z cerą. fakt, czasem jak była bardziej przesuszona to aplikowałam na nią jakieś głęboko nawilżające papy ale rzadko. czasem pozwalam sobie na małe wariactwo kiedy mam ochotę się zrelaksować i zrobić coś dla siebie np. po egzaminach :)
    to wyżej brzmi naprawdę dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja dziś robiłam sobie domowe spa alecz uzylam maseki z oliwek

    OdpowiedzUsuń
  46. ja jestem zakochana we wszelakich glinkach:))

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie znam tej glinki, moją ulubioną jest zielona i biała :)

    OdpowiedzUsuń
  48. ooo super, w weekend wybieram się do hebe

    OdpowiedzUsuń
  49. Bardzo lubię glinki :) I z tą pewnie bym się polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Uwielbiam wszystkie glinki, ale tej jeszcze nie miałam. Wiem jednak, ze na pewno ja sobie zamówię.

    OdpowiedzUsuń
  51. Słyszałam o niej dużo dobrego choć sama jeszcze nie miałam, lubię takie glinki :-)

    OdpowiedzUsuń
  52. O super sprawa, sama muszę spróbować, bo mam straszny problem z zaskórnikami, zwłaszcza jeśli chodzi o wągry w strefie T ;/

    OdpowiedzUsuń
  53. chętnie używam glinek, przepadam za zieloną, ale muszę wypróbować inne.

    OdpowiedzUsuń
  54. Ooo! Coś czuje, że szybko odwiedzę Hebe :D Mam nadzieję, że ta glinka też się u mnie sprawdzi :P

    OdpowiedzUsuń
  55. Uwielbiam glinki a ta wydaje się być naprawę ok :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Oj tak, maseczki z glinki potrafią zdziałać cuda jeśli dobierzemy je do swoich potrzeb. Ja najczęściej sięgam po różową.

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja co prawda nie stosowałam tej maseczki, ale znalazłam ideał w marce Origins i nawet nie zamierzam szukać dalej :) Poza tym jestem takim leniem, że nie chciałoby mi się rozrabiać samemu maseczki w misce, jestem za wygodna... :P

    OdpowiedzUsuń
  58. Świetny post ! Najlepsze są maseczki glinowe :)
    Do tej pory używałam tylko z ziaji ,ale wypróbuje również tą :)
    Pozdrawiam :* Zapraszam do mnie http://calypso-written-by-daria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  59. Uwielbiam glinkę i najczęściej kupuję maseczki z jej składnikiem z Ziaji.

    OdpowiedzUsuń
  60. Nigdy nie używałam masek... jakoś nie potrafię się przekonać :P

    OdpowiedzUsuń
  61. Uwielbiam produkty z firmy NACOMI , są świetne !
    Olejek tamanu rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Uwielbiam maseczki z glinką:)

    OdpowiedzUsuń
  63. Nigdy nie próbowałam, ale chyba trzeba w końcu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. Niestety maseczka bardzo mnie uczuliła.

    OdpowiedzUsuń