pielegnacjaciala,

limonkowo-cytrusowy peeling do twarzy i ciala - ziaja

5/22/2015 sandraxblog 41 Comments

Choć ogromną sympatią darzę markę ziaja i ogrom jej kosmetyków przypada mi do gustu, to niestety napotykam na swojej drodze również buble. O jednym z nich chciałabym napisać kilka słów.


Kiedy powąchałam go w sklepie od razu trafił do mojego koszyka! Piękny naprawdę orzeźwiający zapach. Poza tym nigdy nie widziałam go w drogerii w innej formie niż w saszetkach, ten kupiłam w auchanie. Kosztował jakieś 8 zł, więc cena całkiem w porządku.
Niestety jak dla mnie cena i zapach to jedyne plusy. Peelingów używam głównie do twarzy, więc moja opinia odnosi się do tego zastosowania. Produkt ma mnóstwo ostrych, maleńkich ziarenek peelingujących, które nie dają się łatwo zmyć. Po zastosowaniu nie czuję żadnej różnicy, zdzierak z niego żaden. Myślę, że u osób z wrażliwą cerą mógłby zaszkodzić.
Zdecydowanie wolę peeling z ziaji z serii liście zielonej oliwki, może dorwę go na promocji w rossmannie i odłożę w niepamięć ten cytrusowy.

Znacie go? Jakie peelingi do twarzy polecacie? :)


PRZYPOMINAM O KONKURSIE -> TUTAJ

Zobacz inne posty:

41 komentarzy:

  1. Oj szkoda, ze bubel:/ ja tez ogólnie lubię Ziaję

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie wczoraj kupiłam saszetkę i dzisiaj miałam próbować. Teraz się zastanawiam... ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam go ale na pewno się nie skuszę. Peeling musi być konkretny! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj zgadzam się z tobą, u mnie też się nie sprawdził!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jak na razie używam peelingów enzymatycznych i przynoszą o wiele lepsze rezultaty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam serię, jednak samego produktu nie. Ja obecnie używam peelingu z Kolastyny jest on delikatny więc dla osób lubiących mocną zdzierkę się nie nadaje. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ohh, chyba bardziej z niego żel z lekkim peelingiem niż peeling :c

    OdpowiedzUsuń
  8. oo pierwszy raz go widzę i od razu będę omijac wielkim łukiem :D bardzo fajna jest pasta z Ziaji z serii liście manuka - polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam ze sylveco. =)
    Tego nie znam i raczej teraz już wiem, że nie zakupię.

    OdpowiedzUsuń
  10. Obecnie używam szafirowego peelingu do twarzy z Yoskine i jestem z niego bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  11. widziałam go tylko w saszetkach, ale już wiem że go nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ooo u mnie zdecydowanie ziaja rządzi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ziaja nie należy do mich ulubieńców, ale wiem, że mają niektóre fajne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj, szkoda że się nie sprawdził ;/ ja polecam peeling morelowy z Soraya, jeśli lubić mocne zdzieranie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, ze się nie sprawdził, mnie w ogóle Ziaja nie pociąga - składy nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Musi ładnie pachnieć, szkoda, że się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam go w wakacje i nawet lubiłam za to orzeźwienie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. lubię produkty z Ziaji, ale tego nigdy nie używałam ;)
    adgam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Wykorzystaj go do dłoni ;)
    Ja lubię peeling pastę z serii liście zielonej manuki. Jest świetny! Próbowałas?

    OdpowiedzUsuń
  20. A widzisz, ja mam mieszana i u mnie działa =]

    OdpowiedzUsuń
  21. nie uzywałam i w sumie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. szkoda, ze sie nie sprawdzil :) ja uzywam peelingow z soraya :)
    http://exality.pl/

    OdpowiedzUsuń
  23. Też lubię kosmetyki z firmy Zaja. Teraz już wiem, że nie będę go szukać w Rossmannie podczas promocji -40%.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  24. ja ostatnio mam coraz więcej produktów z ziaji, ale z tego bym nie kupiłą

    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja do twarzy preferuję wyłącznie peelingi enzymatyczne, więc nie dla mnie on :) zresztą, jeśli się nie sprawdził to i tak bym na niego nie spojrzała ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo ciekawy post, nie używałam tego produktu :)
    Z miłą chęcią obserwuję i zapraszam do mnie ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. liście z zielonej oliwki? nie słyszałam, a zakupy w Ziaji robię dość często, bo to tylko tam zaopatruję się w rzeczy do mycia :)
    miałam kiedyś ten peeling i jak dla mnie był fajny, ale nie tak fajny jak liście manuka :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeszcze nigdy nie miałam peelingu z Ziai :) Moim ulubieńcem jest drobnoziarnisty z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja do twarzy używam tylko enzymatycznych ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja jestem bardzo zadowolona z pasty do mycia twarzy z kolekcji liście manuka :)

    http://fashionismywold.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. szkoda, że bubelek :P zapach musi być cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie używałam,ziaja ma również dużo dobrych produktów,toniki są świetne;)

    OdpowiedzUsuń
  33. nie natknęłam się na niego jeszcze :p

    OdpowiedzUsuń
  34. Brzmiał ciekawie.. szkoda, że to niewypał :(

    OdpowiedzUsuń
  35. Zapach śliczny ;) Ale nie sprawdził się zbyt dobrze :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Ojjj, a miałam na niego ochotę... :(

    OdpowiedzUsuń