ulubiency

ulubieńcy czerwca

6/30/2015 sandraxblog 81 Comments

Dziś ostatni dzień czerwca, czas przedstawić ulubieńców tego miesiąca, zapraszam :)



ULUBIENIEC MAKIJAŻOWY:


Zalotka : podobnie jak w zeszłym miesiącu ulubieńcem makijażowym zostało akcesorium, a nie kosmetyk. Zalotki bałam się bardzo długo, ale słyszałam że daje świetne efekty i dlatego przełamałam się by spróbować. Pierwszy raz byłam bardzo ostrożna, ale z każdym dniem jej używanie idzie coraz sprawniej, a rzęsy wydają się dłuższe i ładniejsze :) Moja kosztowała ok 5 zł w Auchanie.

ULUBIENIEC PIELĘGNACYJNY:


Woda tonizująca z serii liście zielonej oliwki - ziaja : króciutko pisałam o niej tutaj. Poza jej normalnym użyciem jako tonik, zaczęłam zwilżać nią lekko gąbeczkę do podkładu, lubię też spryskać nią delikatnie twarz po nałożeniu makijażu. Jeszcze większym ulubieńcem okaże się w upały, bo czerwiec nie rozpieszczał nas słońcem :) .

ULUBIENIEC NIEKOSMETYCZNY:


Kosmetyczka : ulubieniec niby niekosmetyczny, a jednak wiąże się z kosmetykami :D . Piękna miętowa kosmetyczka, którą złapałam z metką z primarku w sh za 10 zł. Jest wielkości kopertówki, w środku ma trzy przezroczyste kosmetyczki, idealna na wyjazdy. Jestem bardzo zadowolona, że dorwałam taką perełkę!

ULUBIENIEC FILMOWY :


Lekarze : w tym miesiącu nie film, a serial zawładnął moim czasem. Oglądałam go kiedyś, ale lubię wracać do zakończonych już seriali i miło było go sobie przypomnieć.

ULUBIENIEC MUZYCZNY :


Zobacz inne posty:

81 komentarzy:

  1. Wodę Ziaji też lubię,uwielbiam za to Chirurgów ,nasz polski serialoglądałam,później przegapiłam kilkanaście odcinków i jestem w lesie jeśli chodzi o fabułę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam zalotkę z Maca , którą uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę kupić tą wodę z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też nie potrafię obejsć się bez zalotki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie za to zalotka mogłabym nie istnieć :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie skończyłam tą wodę Ziaja. Dla mnie ok, ale bez rewelacji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też muszę kupić sobie zalotkę, nie wiedziałam, że w Auchanie są takie śliczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba będę musiała kupić sobie tę wodę tonizowaną właśnie na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam bardzo złe doswiadczenie z zalotką,kiedyś podczas tego prostego zabiegu czegoś się wystraszyłam i wytargałam sobie chyba z 15 rzęsek :-( Ciekawa ta tonizująca woda !

    OdpowiedzUsuń
  10. Również mam tę wodę z Ziaji i bardzo ją lubię :) Świetna kosmetyczka!

    OdpowiedzUsuń
  11. urocza ta kosmetyczka
    muszę sobie jakąś sprawić, bo w mojej ulubionej popsuł się zamek

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic nie znam, zalotki nigdy nie używałam, ale może pora to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  13. mam identyczna zalotke ;) pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładna kosmetyczka :) Bardzo lubię ten tonik z Ziai, świetny produkt.

    OdpowiedzUsuń
  15. masz cudowną tackę i kosmetyczkę- urocze !

    OdpowiedzUsuń
  16. Aktualnie używam tego toniku z Ziai, jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zalotkę mam, ale jakoś do tej pory ani razu jej nie użyłam. ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. jaka urocza zalotka :) u mnie rządzi Dr. House w tej kategorii serialowej :p

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie zalotka zawsze jest numerem 1 : **

    OdpowiedzUsuń
  20. Też lubię tę piosenkę, choć za samą Rodowicz nie przepadam :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Woda tonizująca z serii liście zielonej oliwki jeszcze u mnie w poczekalni!:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jakoś nadal boję się zalotki :D Ale chyba najwyższa pora się przełamać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Akurat zalotek nie lubię, bo osłabiały mi rzęsy :P Od kiedy odstawiłam zalotkę, to rzęsy rosną do nieba :D :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie używałam zalotki :P A wodę z Ziaji mam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ta woda tonizująca z Ziaji bardzo milo ostatnio na mnie patrzyla, potrzebowalam wlasnie czegos do pielegnacji twarzy gdy biore prysznic. Aby szybko nalozy , zmyc i miec z glowy .. Ale jakos odstawilm ją na bok i wzięłam żel do mycia twarzy z Nivea. Ale to nic, gdy tylko mi sie skonczy na pewno siegne i po nia ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam taką samą zalotkę tylko różową! Uwielbiam ją!

    OdpowiedzUsuń
  27. fajna ta woda z ziaja :) do tej pory używałam wody termalnej z Vichy lub Avene ale ta z Ziai pewnie równie dobra :) Dopiszę do listy must have na wakacje :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na nowy post o kosmetykach które polecam i stosuje od lat :) Może cię zainspiruję!
    www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ciekawi ulubieńcy, lubię ten tonik ziaji :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zalotkę masz super, ja mam starą taką, ale jarą :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeszcze nigdy nie stosowałam zalotki, może najwyższy czas wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ta kosmetyczka jest cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zalotkę również skusiłam się kupić ale przyznam, że jej nie używam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ooo ciekawe ulubieńce :)
    .
    http://paulinkq-my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Woda tonizująca z Ziaji to również mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Hello! What a cool blog!
    Would you like us to follow eachother on GFC & keep in touch?
    xo from Italy,
    Sonia Verardo
    http://www.trenchcollection.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Przydałaby mi się jakaś fajna zalotka ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale śliczna ta kosmetyczka :))

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja ze swojej zalotki jestem także zadowolona, jednakże kosztowała ona mnie 40 zł :(
    Bardzo ładna kosmetyczka!
    Pozdrawiam,
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  39. Fajny kolor ma ta zalotka :) Fajne efekty daje :)

    http://paulisiowe-love.blogspot.com/2014/07/byszczyki.html

    OdpowiedzUsuń
  40. muszę wypróbować wodę z ziaji czuję, że przyda się na wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mi został ostatni sezon Lekarzy do obejrzenia i zebrać się nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jaka urocza kosmetyczka w groszki, w dodatku z kokardką! Zachwycam się!

    OdpowiedzUsuń
  43. Zalotka- mój absolutny niezbędnik!
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja mam zalotkę z Elite, Twoja ma fajne serduszko :)

    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Mam nadzieję, że znajdziesz czas i ochotę by odpowiedzieć na pytania, pozdrawiam. :)
    http://kolorowaradosc.blogspot.com/2015/06/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  45. świetne produkty, zalotkę bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Urocza kosmetyczka <3 muszę w końcu kupić zalotkę :)

    OdpowiedzUsuń
  47. ale śliczna jest ta zalotka, muszę ja dorwać bo moja juz ledwo zipie:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Też lubiłam Lekarzy :)) Kosmetyczka urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja ostatnio też polubiłam się z zalotką, a jeszcze nie tak dawno wydawała mi się zbędnym gadżetem :P

    OdpowiedzUsuń
  50. nie używam zalotki nie umiem xd

    OdpowiedzUsuń
  51. ja też lubiłam oglądać lekarzy, ale potem zaczęło to się robić dla mnie nudne i przestałam ;p teraz mam szał na "Na dobre i na złe" ;)
    a tonik muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  52. świetne zestawienie. ;) uwielbiam kosmetyki z ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ziaja kusi ;) I chyba w końcu kupię sobie zalotkę:P

    OdpowiedzUsuń
  54. Przymierzam sie do zrobienia podobnego posta!;)

    Zapraszam;) ---> klik, klik

    OdpowiedzUsuń
  55. ja w końcu musze wypróbwac tą serie liście manuka

    OdpowiedzUsuń
  56. Nie znam nic z Twoich ulubienców, ale kosmetyczka urocza.

    OdpowiedzUsuń
  57. nigdy nie używałam zalotki z tych samych powodów co ty do tej pory ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Muszę spróbować Wodę tonizująca. Może mnie jakoś ona przekona.:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Odkąd mam ten tonik z Ziaji psikam się nim codziennie i też stał się moim ulubieńcem! Również spryskuję nim gąbeczkę i wykańczam gotowy makijaż! Jest niezawodna! :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Również uwielbiam używać zalotki :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Wodę tonizującą muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  62. lubię oglądać lekarzy :)

    poklikasz? http://czillen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  63. obcy są mi Twoi czerwcowy ulubieńcy... chociaż słyszałam piosenkę "Pełnia", ale daleko jej do mojego ulubionego utworu;)

    OdpowiedzUsuń
  64. Nie znam Twoich ulubieńców:)

    OdpowiedzUsuń
  65. Ten serial też był moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Nie oglądałam tego serialu, ale chyba będę musiała bo lubię tego typu tasiemce :))) Narazie po raz drugi z rzędu oglądam wszystkie sezony Dr House :))

    OdpowiedzUsuń
  67. Jakoś nie potrafię używać zalotki. Urocza ta kosmetyczka.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  68. Ja też uwielbiam zalotkę! :) Muszę koniecznie zaopatrzyć się w wodę z Ziaji, bardzo kusisz :)

    OdpowiedzUsuń
  69. ten tonik był i moim ulubieńcem <3

    OdpowiedzUsuń